czyli wasz stopień związania z muzyką. ja jestem związany w 100%, to jest mój żywioł. klimaty od bluesa, przez cały rock, przez odrobinę reggae, przez klimaty jazzowe, bądź też jazz-funk ewentualnie niektóre groovy, kończąc nawet na muzyce afrykańskiej. mój bóg to Jimi Hendrix jako że sam jestem gitarzystą. nie ma dla mnie niczego ważniejszego od muzyki jak narazie (nie licząc rodziny i przyjaciół).
a wy? zastanawiam się czy ktoś z sojuszu wpadł w jeden z wielu typów muzyki jakiej słucham.
Offline